Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clean&simple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clean&simple. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2018

Zrobiona na... biało

Chyba każda scrapowa pracownia ma taką okazję, którą szczególnie chętnie uwiecznia w swoich pracach. Dla mnie to zdecydowanie śluby - przez cały rok tworzę kartki, pamiątki i podarunki dla nowożeńców. 
Więc dziwić nie powinno nikogo, że także dziś - w listopadowy wieczór - pokażę Wam... białą kartkę ślubną.

wtorek, 31 lipca 2018

Ślubna z pazurem

Witajcie wakacyjnie :-)
Od pewnego czasu na blogu było cicho - koniec roku szkolnego i początek wakacji to dla mnie już standardowo czas większego skupienia na pracy zawodowej, a następnie urlopie, niż działaniach w sieci. Nie znaczy to jednak, że zawiesiłam kreatywne zabawy, czego niewielki dowód pokażę Wam dzisiaj.

piątek, 23 lutego 2018

Na Dzień Kobiet

Uch, jak ja nie lubię chorować... A zwłaszcza wtedy, gdy w głowie aż huczy od pomysłów, które chciałabym natychmiast zrealizować. No ale grypa nie wybiera, dopadnie w końcu każdego - i niestety w ostatnim czasie położyła także i mnie. Bywa.

Na przekór gorączce i bólowi w każdym zakamarku (niewielkiego) ciała pokażę Wam dziś kartkę pełną energii i wiosny. Stworzyłam ją jeszcze w styczniu, gdy tylko zdolna Magdalena z DT TDZ oznajmiła nam temat swojego lutowego wyzwania - w tym miesiącu tworzymy prace na Dzień Kobiet.

piątek, 10 listopada 2017

Box w podziękowaniu

Zbyt rzadko doceniamy ludzi, którzy nam pomagają. Czy to drobnym gestem, czy z poświęceniem  sporej ilości własnego czasu, wykonując swoją pracę lub przeciwnie - wykraczając poza obowiązki... dają kawałek siebie. Czy można im to jakoś wynagrodzić?

Chciałam podziękować właścicielom sklepu Family Portraits, którzy w czerwcu, tuż przed moim ślubem, dzielnie i cierpliwie odpowiadali na maile (nawet późnym wieczorem) i stawali na głowie, aby paczki z księgą gości dotarły na czas. Zawsze ze spokojem, zawsze z uśmiechem i pełnym profesjonalizmem, które pewnie trudno było zachować, stojąc twarzą w twarz z rozgorączkowaną panną młodą.

Ślub się udał, księga gości została przyjęta z ciekawością i do teraz budzi zainteresowanie, choć nie jest w 100% gotowa... A moim Niesamowitym Pomocnikom przygotowałam taki drobiazg w podziękowaniu.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Lista zakupów

"Kochanie, musimy kupić..." - to częste słowa w niejednym domu, nie wyłączając mojego. Oczywiście tuż po nich pojawia się zwykle mniej lub bardziej obszerna lista brakujących towarów pierwszej potrzeby. Okazuje się jednak, że po zakupach wracamy z maksymalnie połową tychże wspominanych wcześniej rzeczy, a około trzy czwarte zawartości naszych toreb chwilowo w ogóle się nam nie przyda. Masz ci los...

Aby ułatwić sobie planowanie i wykonywanie zakupów, uzgodniliśmy, że zaczniemy pisać listy. Tak, tak.. nie wymyśliliśmy nic lepszego, niż te wyśmiewane w młodości karteczki od babci i wiszące pod magnesem notatki na lodówce u mamy. Ale poszłam o krok dalej niż wcześniejsze pokolenia kobiet w mojej rodzinie i stworzyłam dla nas notes A6 z podręcznym długopisem, który dumnie wisi już na lodówce i oznajmia, że należy KUPIĆ...

środa, 31 sierpnia 2016

Stópki

Ostatni dzień wakacji natchnął mnie do zrobienia pracy dziecięcej, choć w barwach mało "kolorowych". Nie szalałam, bo maleńkie stópki ze sklejki od Eko Deco są zbyt urocze, by chować je między mnóstwem dodatków i przytłaczać tęczowymi papierami. Pozwoliłam sobie natomiast na pochlapanie kartki (i przy okazji połowy biurka...) czarnym tuszem.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Ślubny minimalizm

Witajcie powakacyjnie! Zakończyłam właśnie swój urlopowy wyjazd, podczas którego naładowałam akumulatory na kolejne wyzwania - a tych najbliższych dwanaście miesięcy przysporzy mi bez liku :)

A skoro jest energia, to nie mogło zabraknąć nowych prac. Na dobry początek pokażę Wam bardzo prostą, minimalistyczną kartkę. To kolejna z serii ślubnych prac, których mnóstwo skleiłam (i wciąż tworzę!) podczas tegorocznego sezonu. Ale po kwiecistych pudełkach, tortach, wstążkach i kolorach musiałam choć na moment odpocząć od dodatków, sięgnęłam więc po wyraźny styl C&S.

wtorek, 17 maja 2016

Gościnnie w Essach Floresach #1: Pierwsza Komunia Święta

Już drugi raz mam przyjemność gościć na blogu sklepu Essy Floresy. Z tej okazji stworzyłam trzy prace, które przybliżać Wam tu będę przez kolejne dni.

Dziś odsłona pierwsza: eksplodujące pudełko z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Bardzo proste, ośmielę się stwierdzić, że w stylu clean & simple, eleganckie, ale jednak z mocnym, wyraźnym kolorem wprost z "Paris Paris".

sobota, 23 kwietnia 2016

Miś na drugie urodziny

Czyż dziecięce kartki nie są wdzięcznym tematem? Naprawdę lubię je przygotowywać! Cieszę się, że w tym miesiącu znalazło się kilka okazji do tego, by stworzyć coś dla dzieci. 
A dziś pokażę Wam kartkę dla Marcela - radosnego, rozbrykanego dwulatka.

Na pierwszym planie znalazł swe miejsce miś. Nieduży, ale silny. Z ogromnym prezentem. Kolorowy i radosny. No czy nie jest uroczy? Gdy tylko zobaczyłam zestaw stempli, z którego pochodzi, od razu poczułam do niego miętę :)
Miśka pomalowałam kredkami akwarelowymi.

środa, 13 kwietnia 2016

Ukradłam dzieciom kredki!

A dokładniej mówiąc, uratowałam kilka przed wyrzuceniem. 
Bo na pewno znacie ten schemat: kredki robią się coraz krótsze, coraz częściej się łamią, aż w końcu "nie ma czym rysować", bo kredka ma "tylko 10 cm". I podnosi się krzyk rozpaczy wraz z żądaniem zakupu nowych narzędzi. Czy brzmi znajomo?
Dzieci dostały nowe kredki, a Pani zebrała te niechciane i wykorzystała...

...nie, nie do kolorowania. Do stworzenia barwnej kartki. Myślę, że ucieszy się z niej każde Wewnętrzne Dziecko.

wtorek, 16 lutego 2016

Walentynkowy mini album

Zgodnie z obietnicą uchylę dziś rąbka tajemnicy o moich tegorocznych Walentynkach. Bo choć jestem zagorzałą zwolenniczką okazywania sobie miłości w drobnych, codziennych gestach, to i od święta bardzo chętnie sprawiam mojej drugiej połówce mniejsze lub większe niespodzianki. Tegoroczny Walenty skłonił mnie do przygotowania...

...mini albumu. Takiego na nasze ulubione wspólne zdjęcia. W niewielkim rozmiarze, by można go było zabrać ze sobą w plecaku, położyć na stosie ulubionych książek, a w przyszłości schować w pudle z cennymi pamiątkami. Wypełnionego nie tylko fotografiami, ale również szczerymi wyznaniami, rozpoczynającymi się od słów "Kocham Cię, bo...".

niedziela, 24 stycznia 2016

Słodkie życzenia

Od dawna kusiła mnie technika, łącząca stemple, embossing na gorąco oraz malowanie akwarelami. You Tube zalewa użytkownika filmami na ten temat, a ja wieczorami siadałam z komputerem na kolanach, by patrzeć na kolejne i kolejne prace uzdolnionych scraperek.
Okazja do wypróbowania tej metody przyszła niedawno, gdy pojawiła się potrzeba przygotowania upominku dla pewnej wyjątkowej Osoby z okazji jej urodzin i imienin. Wzięłam gruby, lekko fakturowany papier akwarelowy oraz zestaw stempli z cudownym kwiatem słonecznika. I zaczęła się zabawa...
Efektem malowania, cięcia i klejenia jest ten oto czekoladownik.
Postawiłam tym razem na styl C&S, choć trudno powiedzieć, że jest to "szybka" praca - nagrzewnica pracowała wielokrotnie, dosuszając kolejne warstwy akwareli. Efekt jest jednak wart każdej minuty.
Napis na wieczku to odręczne pismo, udające jedną z czcionek. Cytat z piosenki w sam raz pasował jako dedykacja i życzenia. 
Całość wiąże delikatnie różowa wstążka. W środku znalazło się miejsce na życzenia dla Jubilatki oraz oczywiście słodki upominek. 

Mam nieodparte wrażenie, że z tej techniki skorzystam jeszcze nie raz  :)

Czekoladownik wysyłam na wyzwania:
"Styczniowy moodboard" w Craftowym Ogródku (z tablicy zaczerpnęłam: akwarele, kwiaty, barwy, pismo/cytat)


wtorek, 17 listopada 2015

Pozytywny notes

Powoli zaczynam myśleć o świątecznych i noworocznych podarkach dla znajomych. Lubię dawać drobne niespodzianki tym, którzy zaznaczają swoja obecność w ciągu mojego roku. A takich osób jest tym razem kilka...

Na pierwszy ogień poszedł notes dla Ani - dziewczyny z mnóstwem energii. Zobaczcie, jaki pozytywny!
Okładkę zachowałam w prostym stylu, tworząc kilka warstw z kolorowych papierów (m.in. Rapakivi, Heidi Swapp) i dodając im do towarzystwa tekturki (strzałki pokolorowane tuszem Worn Lipstick oraz serduszko pociągnięte Glossy Accents). W roli głównej pozytywne, motywujące przesłanie, które będzie - mam nadzieję - towarzyszyło Ani w nowym roku.
A w środku... komplet samoprzylepnych zakładek, żółte samoprzylepne sklerotki, notes na zapiski i długopis. Zestaw wprost niezbędny w torebce.
Mam nadzieję, że spodoba się Ani.

A zanim notes trafi w jej ręce, wysyłam go na wyzwania:
     


wtorek, 16 czerwca 2015

Wakacyjny album bez kolorów

Lubię od czasu do czasu pobuszować między półkami TK Max. Dokładniej mówiąc, między bardzo konkretnymi półkami z dekoracjami i artykułami papierniczymi. Nie raz znalazłam tam papiery i dodatki, które zawojowały moje serce (nie rujnując przy okazji kieszeni).
Tym razem w moje ręce wpadły zestawy kart i ramek do PL i albumów marki We R Memory Keepers. Z resztą, zobaczcie sami...



Nie mogłam im się oprzeć...
A ponieważ wkrótce rozpoczynam wakacje i zamierzam spędzić je w cudownym miejscu z niesamowitymi ludźmi, od razu postanowiłam wykorzystać zdobycz i stworzyć dla siebie album na zdjęcia i wspomnienia z tego wyjazdu.

W moim albumie nie ma ani grama barw, wszystko pozostawiłam w czarno-białej tonacji, gdyż zamierzam później "pokolorować" go pięknymi, żywymi zdjęciami. Będą one jedynymi barwnymi akcentami w tym monochromatycznym albumie. Postawiłam też na prostotę, trochę taki styl clean & simple.





Jest tu za to sporo miejsca na fotki i opisy. Lubię wracać wspomnieniami do najpiękniejszych miejsc i najciekawszych zdarzeń, a takie rozwiązanie zdecydowanie ułatwi wspominki. Już szykuję swój biały cienkopis.
A żeby kartki nie fruwały niepotrzebnie, okładka nie otwierała się bez mojej wiedzy - słowem: by zamknąć album, ukryłam w środku trzy małe magnesy, które pięknie spajają całość. Są nie do przecenienia w tego typu pracach... i nie do znalezienia pod warstwami papieru.





Czarno-biały album powstał z inspiracji kolorystycznym wyzwaniem Diabelskiego Młyna.


Bierze również udział w wyzwaniu Białych Kruczków "Bon Voyage!"...


...oraz na blogu I-KROPKA "Podróże".


wtorek, 10 marca 2015

Czas mierzony oddechami

Mówią, iż podarowanie zegara przynosi pecha. Mam jednak nadzieję, że ten odmierzać będzie wyłącznie czas sukcesów i dobrych nowin, gdyż przygotowałam go w podziękowaniu dla osoby o niesamowicie dobrym sercu.


Baza zegara wykonana ze sklejki - można taki znaleźć w sklepie Stonogi.pl. Zdobiony techniką decoupage z serwetką z sentencją w roli głównej i z ozdobnym stemplem Viva Decor.


Bierzemy udział w wyzwaniu CCCB "The Keys To The Time", dlatego...
...some words for my foreign guests now. This clock was made as a gift for someone special, just to say "thank you" for her kindness and open heart. Project based on simple wooden clock and decoupage technique with a stamp by Viva Decor.


sobota, 21 lutego 2015

Mów po imieniu

Art journal w stylu C&S? Tak, dokładnie od tego postanowiłam zacząć przygodę z journalowaniem.

Ponieważ początek lutego będzie mi się kojarzył z permanentnym bałaganem (zarówno tym w pokoju, jak i we własnych emocjach), chciałam przywołać odrobinę równowagi do tego chaosu. Poszłam w minimalizm - i to dosłownie, bo poza białym gesso i czarną farbą akrylową nie ma na tej karcie nic więcej...




Zgodnie z wytycznymi pierwszego wyzwania Kawy i Nożyczek, zmierzyłam się z ręcznym pisaniem. A że własnego charakteru pisma nie cierpię, odwzorowałam dwie wybrane czcionki. Efekt w pełni mnie zadowala. Jest też o imieniu - to drugi warunek, stawiany w zadaniu - choć... pewnie ujęty ciut inaczej, niż wymyśliły to sobie autorki. 
O tym, dlaczego właśnie tak, piszę więcej na drugim blogu.
I przyznać muszę, że praca nad tą kartą była niczym terapia. Wpis trochę o mnie i bardzo, bardzo dla mnie.




Moja definicja imienia pokazuje się również tu i tam...:




poniedziałek, 15 września 2014

Słodkie urodziny

Jak powinna wyglądać kartka dla pięciolatki? Nie mam pojęcia. Ale mój o 20 lat starszy umysł podpowiada, że powinna być ona słodka. I zdecydowanie w jakimś łagodnym, radosnym kolorze. Różowym? Może wrzosowym? Oby...





To praca z tzw. resztek. Arkusz z grubego bloku technicznego w dziwnym, wrzosowo-liliowym kolorze, kawałki papieru z dwóch różnych bloków akwarelowych, trochę wstążki - oto główne składniki tej kartki. Ale gdy ma się do pomocy kosteczki dystansujące i kredki akwarelowe, nawet ze ścinków da się coś stworzyć.


Słodką kartkę urodzinową zgłaszam na kolorystyczne wyzwanie u SZMEKa.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

W bieli i srebrze

Był to czwartek, dzień przed moim długo wyczekiwanym wyjazdem wakacyjnym. Rozmawiałam z siostrą, którą miałam odwiedzić "po drodze" - ot, umawiałyśmy się co do szczegółów. Walizka spakowana połowicznie, szukałam jeszcze stu rzeczy (jak na złość, ukryły się te najpotrzebniejsze).
I padł strzał. "W sobotę idziemy na ślub. Czy zdążysz jeszcze zrobić jakąś ładną kartkę?". Tik tak, czas start... Bo kto spróbował odmówić mojej siostrzyczce, ten wie, jak to się kończy...

Dosłownie z tego, co było pod ręką, w kilka chwil powstała prosta, biało-srebrna kartka. Główny motyw ażurowego serca pojawił się już kiedyś na szkatułce - i nie jest to przypadek, bo do wykonania karteczki użyłam techniki decoupage i tej samej serwetki, która zdobiła pudełeczko. Jeśli kiedyś wątpiłam w to, czy papier do akwareli wytrzyma decoupagowanie, to ta praca rozwiała wszelkie obawy. A dodatkowym , nie całkiem planowanym bonusem jest przyjemna faktura. 





Wyszła mi bardzo jasna i taka... monochromatyczna praca. No to poleci na monochromatyczne wyzwania:















...i jeszcze jedno - wstążkowe u SZMEKa













A gdy już odwiozłam karteczkę do siostry, z czystym sumieniem mogłam wybrać się na wczasy. Wyglądały one mniej więcej tak...



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka